|
|
Układ z zamkiem
półswobodnym
 Układ z zamkiem półswobodnym nazywa się również układem z
opóźnionym otwarciem zamka. W układzie tym lufa jest nieruchoma,
zamek zaś składa się z dwu części I i II. Przewód lufy jest
niezaryglowany, a jedynie zamknięty zamkiem, dociśniętym do czoła
lufy siłą spręzyny powrotnej. Pomiędzy częściami zamka znajduje się
krzywka, dźwignia dwuramienna lub rolki.
Po odpaleniu naboju siła parcia gazów P działa na część przednią
zamka I. Ta z kolei, poprzez dźwignię lub krzywkę, przekazuje
działanie siły P na część tylna zamka II. Dzięki takiemu
ukształtowaniu, że r1 > r2, prędkość i przyspieszenie części II będą
większe od prędkości i przyspieszenia części I w początkowym okresie
odrzutu zamka. W rezultacie część II będzie z siłą bezwładności,
proporcjonalną do masy i przyspieszenia tej części, przeciwstawiała
się sile odrzutu P, zmniejszając w rezultacie prędkość odrzutu
całego zamka w porównaniu z prędkością odrzutu zamka swobodnego, o
masie równej sumie rzeczywistych mas części I i II zamka
półswobodnego. W ten sposób przez wprowadzenie dwuczęściowego zamka
półswobodnego uzyskujemy efekt podobny do pozornego zwiększenia masy
zamka swobodnego.
Inne sposoby opóźniania otwarcia zamka, jak na przykład opóźnianie
spowodowane tarciem (tzw. efekt Blisha, wykorzytywany w pistolecie
maszynowym Thompsona i karabinie Thompsona) lub opóźnianie
spowodowane odpaleniem jesczcze podczas trwania ruchu zamka do
przodu (jest to możliwe jedynie w broniach strzelających z
„otwartego zamka” i wymaga zastosowania osobnej spręzyny
odpalającej), mają dzisiaj znaczenie jedynie historyczne i nie są
stosowane we współczesnej strzeleckiej broni automatycznej.
Podstawową zaletą układu z zamkiem półswobodnym jest uniezależnienie
mas zamka i pocisku. Uniezależnienie to może być jednak osiągnięte
przez skomplikowanie mechanizmów broni, czasem nawet dość znacznie.
Wadą stosowania nabojów silnych, tj. nabojów o dużej energii
kinetycznej pocisku, w broniach z zamkiem półswobodnym, jest
konieczność wykonywania w komorze nabojowej rowków Reveliego. Rowki
te, w postaci podłużnych wgłębień w komorze, umożliwiają wpłynięcie
gazów prochowych nad łuskę, co powoduje odciążenie łuski, ułatwiając
wyciągnięcie jej z komory nabojowej. Konieczność ta nie wiąże się
zresztą z opóźnieniem otwarcia zamka, a jedynie z zastosowaniem
zamka nie zaryglowanego w ogóle. We wczęsniejszych rozwiązaniach
broni z zamkiem półswobodnym, na przykład w karabinie Pedersena,
zamiast robienia rowków Revellego oliwiono każdy nabój wkładany do
komory nabojowej.
Zastosowanie urządzeń opóźniejących otwarcie zamka ma sens, jak
powiedziano wyżej, jedynie przy nabojach silnych, na przykład
pośrednich lub jesczcze silniejszych – karabinowych. Historycznie,
opóźnienie otwarcia zamka zostało zastosowane najpierw w ciężkich
karabinach maszynowych (austriacki cekaem Salvator wz. 1893 r. czy
cekaem Schwarzlose wz. 1907/12 r.), potem w pistoletach maszynowych
(pistolet maszynowy Thompson wz. 1919 r. i późniejsze wzory), a
obecnie stosuje się je w karabinach automatycznych i uniwersalnych
karabinach maszynowych. W karabianch na nabój pośredni, a zwłaszcza
karabinowy, zastosowanie zamka półswobodnego jest jak najbardziej
uzasadnione, ze wględu na możliwość znacznego zmniejszego masy
broni.
Tekst pochodzi z książki "Automatyczna
broń strzelecka" Stanisława Kochańskiego str. 84-86 |
|